Reklama ciasteczek. Przyjemna, rodzinna atmosfera w dodatku z pomysłowym synem i mającym czas dla dziecka ojcem. Podczas oglądania nasuwa się jedno pytanie. Po co rozdziela się herbatniki, liże i składa? Nie lepiej wyjeść zawartość? :) Niepraktyczne i naciągane. I spostrzeżenie… Ciekawi mnie skąd chłopczyk ma ciastka? Chyba sam nie był na zakupach. Może to sprawka mamy…